Nie każde szkolenie dotyczy wyłącznie procedur.
Są takie spotkania, które zmieniają sposób myślenia.
20–21 marca pracowaliśmy nad czymś więcej niż techniką obciążenia natychmiastowego w pracach pełnołukowych. Skupiliśmy się na wyborze strategii leczenia. Od prostych caseów po prace typu FP1. Od przypadków z ręki - po prace z wykorzystanie stackable guide.
To były dwa dni intensywnej analizy przypadków, pracy przy fotelu i rozmów, które nie kończyły się wraz z ostatnim slajdem. Każdy etap – od planowania po finalną rekonstrukcję – był rozbierany na czynniki pierwsze, bez uproszczeń i bez schematów „dla wszystkich”.
Największą wartością tego szkolenia nie były odpowiedzi.
Były nią pytania, które uczestnicy zaczęli sobie zadawać.
Dziękuję za zaangażowanie, otwartość i gotowość do wyjścia poza utarte protokoły.
To właśnie w takim środowisku powstaje rozwój.
Michał Mikulski